Ćmy przemyślenia na dziś: Czy istnieje limit nieszczęścia?
Odpowiedź na to pytanie może
wydać się na pierwszy rzut oka przygnębiająca. Otóż nie istnieje limit
nieszczęścia. Przytrafia nam się coś
złego, potem kolejne niefortunne zdarzenie i możemy wylądować na krańcu drogi,
nad przepaścią i z nożem na gardle.
Nieszczęścia nie znają limitów. Jednak
możemy nad nimi panować i wszystko zależy tylko i wyłącznie od naszego serca.
Nie mam tutaj na myśli organu pompującego krew, ale dobroć, jaką mamy w sobie.
Chciałabym to przedstawić na przykładzie sytuacji zasłyszanej ostatnio w
telewizji.
Pewien starszy mężczyzna bez
pieniędzy i pracy wylądował na ulicy. Brak bliskich, miłości i ciepłego kąta
nie jednego doprowadziłby do rozpaczy. Na domiar złego zaczął chorować i można
by śmiało powiedzieć, że nie istnieje dla niego limit nieszczęść. Mógłby w
takim stanie umrzeć, jako niezauważony, jeden z wielu bezdomnych. Staruszek ten
pewnego dnia przygarnął zaniedbanego, wygłodzonego kundelka. Okazał mu dobre
serce i wszystkie wyżebrane pieniądze przeznaczał na karmę dla niego i pomoc
weterynaryjną. Zauważono jego działania. Młodzi ludzie udostępnili w Internecie
jego historię i udało się uzbierać niezbędne dla niego i pieska pieniądze na
utrzymanie. Nieszczęścia odwróciły się od mężczyzny dzięki jego dobremu sercu.
Otrzymał on nawet malutkie, jednopokojowe, bezczynszowe mieszkanie. Tak, więc
jeśli przytrafiają nam się nieszczęścia to nie załamujmy się i otwórzmy swoje
serce. Bo dobro zawsze niweluje to zło, które nas spotyka.
Pozytywniej, co by sobie poprawić humor.
![]() |
Kilka dni temu skończyłam czytać książkę
Majgull Axelsson "Kwietniowa Czarownica".
W Internecie można odszukać wiele pochlebnych opinii na temat tej książki. Czytanie tej pozycji nie było jednak dla mnie przyjemnością. Przewracałam kolejne kartki nie mogąc się doczekać jej końca. Historia głównej bohaterki Desirée, przykutej do szpitalnego łóżka, oraz jej przybranych sióstr mnie nie poruszyła. Wątek tytułowej kwietniowej czarownicy, którą jest nasza niepełnosprawna bohaterka, miał trzymać w napięciu...ja stałam się jedynie senna. Szczegółowej recenzji nie będzie. Ćma jest ewidentnie znudzona.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz