Nigdy nie możemy być pewni, tego co
nam się przydarzy. Życie zawsze miota nami na różne strony. Ale na tym waśnie
polega przygoda: nie wiesz, jak to się skończy i jak daleko zajedziesz.
Ktokolwiek mówi, że życie jest czymś innym niż tajemnicą, okłamuje samego
siebie.
Eowyn Ivey "Dziecko śniegu"
![]() |
| Przepiękna okładka! (fot. CzytaĆma) |
Po dniu pracy małżonkowie nie odzywają się zbytnio do siebie, nawet nie przytulają. Pierwszy śnieg sprawia, że zapominają na chwilę o smutku i dają się porwać chwili. Lepią ze śniegu postać dziewczynki, która odmieni ich całe życie.
Następnego ranka po przebudzeniu figurki już nie ma a w oddali dostrzegają postać dziewczynki znikająca między drzewami. Pojawia się ona w okolicach ich domu bardzo często aż wreszcie po wielu próbach udaje się Jackowi i Mabel zaprosić ją do środka. Zachowuje się ona jak niesamowite leśne stworzenie, płochliwe, ale i bardzo inteligentne.
Wreszcie małżeństwo doczekało się swojego upragnionego
dziecka. Tylko czy już na zawsze? Czy istnieje ktoś lub coś, co im ja odbierze?
Historia tytułowego dziecka śniegu bardzo mnie
poruszyła. Nie chciałabym wyjawiać tutaj
wszystkich tajemnic, jakie skrywa przed nami ta książka. Bardzo się cieszę, że
zdecydowałam się na jej zakup. To najwspanialsza pozycja, jaką do tej pory było
mi dane przeczytać. Cieszy również oko przepiękna okładka. Będę do niej wracać,
szczególnie w chłodne popołudnia, pod kocykiem.
ocena 5/5
(ćmy ukochana książka)

Życzę powodzenia w świecie recenzentów. Zapraszam na mojego bloga o fotografii i życiu codziennym :)http://keep-calm-and-eat-sweets.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń